Dym po pandemii: kto i ile pali w Polsce?
Pandemia odwróciła wieloletni trend spadkowy. W 2022 roku odsetek palaczy osiągnął poziom nienotowany od 14 lat. Sprawdzamy twarde dane.
Przez lata liczba palaczy w Polsce malała. Pandemia to zmieniła. Rok 2022 przyniósł najwyższy od 14 lat odsetek codziennych palaczy i wyraźnie pokazał, że izolacja, stres i zamknięte siłownie zostawiły ślad — także w nałogach.
Ilu Polaków pali? Twarde liczby
W 2022 roku 28,8% dorosłych Polaków deklarowało codzienne palenie — to najwyższy wynik od 2008 roku. Wśród mężczyzn: 30,8%. Wśród kobiet: 27,1%.
Kolejne lata przyniosły powolną poprawę. W 2023 i 2024 roku Kantar szacował odsetek na ok. 27%. Badanie CBOS z 2025 roku podaje 26% — najniższy wynik w historii ich pomiarów, ok. 8 milionów osób.
Długa perspektywa wygląda lepiej: sprzedaż papierosów spadła z 96 miliardów sztuk rocznie w 1996 roku do 50 miliardów w 2024 roku. Połowa w dół przez 30 lat. Ale część tego ubytku przejmują e-papierosy i podgrzewacze — o tym w części drugiej.
Kto pali? Profil demograficzny
Wiek: to problem pokolenia 45+
Tradycyjne papierosy to domena ludzi w wieku 45–64 lata. Najmniejszy odsetek palaczy jest wśród 18–24-latków — ta grupa rzadziej sięga po klasycznego fajka, za to przoduje w wapowaniu.
Wśród seniorów (65+) statystyki są niższe — nie dlatego, że mniej pali, ale dlatego, że wielu długoletnich palaczy po prostu nie dożywa tego wieku w dobrej kondycji. To efekt selekcji, nie zdrowia.
Płeć: różnica maleje
- Mężczyźni: ok. 31% palaczy, w tym 26% codziennych
- Kobiety: ok. 21% palaczy, w tym 17% codziennych
- Co trzeci mężczyzna i co piąta kobieta pali papierosy
- Wśród nastolatków — e-papierosy częściej używają dziewczęta (dane ESPAD 2024)
Wykształcenie i praca: im trudniej, tym więcej dymu
- Wyższe wykształcenie: tylko ok. 17% pali regularnie
- Bezrobotni: 34%
- Gospodynie domowe: 39% — jeden z najwyższych wskaźników w całym społeczeństwie
- Zła sytuacja materialna: 25% nałogowych palaczy
Im trudniejsza sytuacja życiowa, tym więcej palaczy. To schemat powtarzający się w całej Europie — nikotyna jest tania, działa szybko i przez chwilę redukuje stres. Dla wielu ludzi to jedyne narzędzie radzenia sobie, które jest w zasięgu ręki.
Miejsce zamieszkania
Wskaźniki palenia są wyraźnie wyższe w małych miastach i na wsi — mniejszy dostęp do programów rzucania palenia, więcej czynników stresogennych, słabsza infrastruktura wsparcia.
Polska na tle Europy: jesteśmy wyjątkiem
W większości krajów Europy Zachodniej sprzedaż papierosów od lat spada. W Polsce rynek stabilizuje się, a według danych z 2025 roku nawet nieznacznie rośnie — do 51 miliardów sztuk rocznie. To jeden z najwyższych wyników w UE.
- Historycznie niskie ceny papierosów w stosunku do siły nabywczej
- Silna szara strefa — przemyt z Ukrainy i Białorusi to kilka procent rynku
- Kulturowe przyzwolenie na palenie, szczególnie w starszych pokoleniach
- Stres ekonomiczny i społeczny po pandemii
- Słabsza egzekucja zakazów palenia w wielu środowiskach
Raport IPPEZ z 2025 roku prognozuje wprost: przy obecnym tempie zmian osiągnięcie europejskiego celu — poniżej 5% palaczy — zajmie Polsce kilkadziesiąt lat. Jeśli w ogóle nastąpi.
Co z tego wynika?
Pandemia odwróciła trend i ujawniła, że palenie w Polsce wciąż dotyka co czwartego dorosłego. Powolna poprawa od 2022 roku jest realna — ale nie wystarczająca. Nałóg koncentruje się w konkretnych grupach i konkretnych miejscach. Żeby go zrozumieć, trzeba na niego patrzeć dokładnie.
A żeby zobaczyć pełny obraz — nie tylko kto pali, ale co pali — warto zajrzeć do części drugiej. Bo rynek nikotynowy w Polsce po pandemii wygląda już zupełnie inaczej niż 10 lat temu.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji z lekarzem. Jeśli planujesz rzucić palenie, skonsultuj się z lekarzem — szczególnie jeśli stosujesz leki lub masz choroby przewlekłe.