Co się pali w Polsce? E-papierosy, iQOS i woreczki nikotynowe
Klasyczny papieros traci grunt. Rynek przejęły jednorazówki, podgrzewacze tytoniu i saszetki nikotynowe. Co mówią liczby — i kto za tym stoi?
Liczba palaczy w Polsce powoli spada. Ale popyt na nikotynę nie znika — zmienia tylko formę. Obok tradycyjnych papierosów pojawiły się trzy nowe kategorie: podgrzewacze tytoniu, jednorazowe e-papierosy i woreczki nikotynowe. Każda rządzi się innymi prawami i przyciąga innego użytkownika. Wspólny mianownik jest jeden.
Tradycyjne papierosy: wciąż nr 1
Mimo całej konkurencji klasyczny papieros trzyma pozycję lidera. W 2023 roku sam segment papierosów był wart 40,2 miliarda złotych. Sprzedaż oscyluje wokół 50 miliardów sztuk rocznie i utrzymuje się na tym poziomie od 2022 roku.
Na tle Europy wyglądamy pod tym względem wyjątkowo źle. W krajach Europy Zachodniej sprzedaż papierosów od lat spada. W Polsce w 2025 roku nieznacznie rośnie — do 51 miliardów sztuk. To europejski rekord w złą stronę.
Podgrzewacze tytoniu (HNB): rewolucja bez dymu
Urządzenia takie jak iQOS czy lil SOLID to kategoria Heat-Not-Burn — tytoń jest podgrzewany, nie spalany. I ten segment urósł w Polsce szybciej niż cokolwiek innego na rynku nikotynowym.
- 2019–2023: sprzedaż wkładów wzrosła ponad 8-krotnie
- Konsumpcja zwiększyła się od 2019 roku o ok. 500%
- W 2023 roku HNB osiągnęły 11,5% udziału w całym rynku nikotynowym
- Sprzedano ok. 7 miliardów wkładów (stix/heets) — ponad 10% łącznego rynku
Wzrost napędziły dwa czynniki: agresywny marketing pozycjonujący HNB jako 'mniej szkodliwą alternatywę' (co eksperci kwestionują) i rzeczywista zmiana zachowań — ludzie szukają produktu bez dymu i bez zapachu. Typowy użytkownik HNB ma 30–50 lat i wcześniej palił tradycyjne papierosy.
E-papierosy jednorazowe: eksplozja i szara strefa
Jednorazowe e-papierosy (disposables) to kategoria, która rozrosła się w Polsce w tempie, jakiego nie notowała żadna inna kategoria nikotynowa.
- 2022: ok. 32 miliony jednorazówek sprzedanych w Polsce
- 2023: ok. 100 milionów — wzrost o 212% w rok
- 2024: ponad 100 milionów, sprzedaż rośnie dalej
- Polacy wydali na e-papierosy w 2024 roku ponad 1,2 miliarda złotych
Ale to tylko część obrazu. Za tymi liczbami stoi ogromna szara strefa.
- 37,5% całego rynku e-papierosów funkcjonuje poza legalnym obrotem
- Ok. 1/3 jednorazówek w 2023 roku trafiła z nielegalnych źródeł
- Produkty głównie z Chin, sprzedawane przez internet bez weryfikacji wieku
- Dostawa kurierem lub do automatu paczkowego — bez znaków akcyzy
- W 2024–2025 przeprowadzono 1730 kontroli przesyłek — organy celne nie mogą blokować stron internetowych
Efekt jest łatwy do przewidzenia: nastolatek może zamówić e-papierosa przez internet bez żadnej weryfikacji, dostać go do paczkomatu i nikt tego nie sprawdzi.
Woreczki nikotynowe: cichy wzrost
Saszetki z nikotyną (popularnie: snusy, white snus) to produkt, który jeszcze kilka lat temu był niszowy. Dziś zyskuje dynamicznie — szczególnie wśród młodych.
- W Polsce legalny jest wyłącznie snus beztytoniowy (klasyczny snus tytoniowy jest zakazany)
- Od 2022 roku objęte ustawą antytytoniową
- Od 2023 roku zakaz sprzedaży nieletnim i zakaz sprzedaży przez internet
- Od sierpnia 2025 roku objęte akcyzą
- Ceny: 17,90–40 zł za opakowanie
- Globalnie: 23 miliardy sztuk sprzedanych w 2024 roku (+50% rok do roku)
Dlaczego rosną? Są całkowicie dyskretne — bez dymu, pary i zapachu. Można ich użyć na spotkaniu, w pracy, w autobusie. Smaki często owocowe lub miętowe. Dla nastolatka to idealny produkt 'niewidoczny' dla rodziców i nauczycieli.
Dramat w szkołach: młodzież i nikotyna
Najbardziej niepokojące dane nie dotyczą dorosłych. Badanie ESPAD 2024 pokazuje skalę e-papierosów wśród nastolatków:
- 15–16 lat: 39% używało e-papierosa w ciągu ostatnich 30 dni (poprzednio: 29%)
- 17–18 lat: ponad 54% (poprzednio: 41%)
- Co drugi nastolatek w starszych klasach szkoły średniej wapuje
- W obu grupach wiekowych e-papierosy są częstsze wśród dziewcząt niż chłopców
- 47,6% uczniów w badanej próbie przyznało się do codziennego wapowania
- Najczęstszy powód: stres (34% wskazań)
Rzecznik Praw Dziecka określił e-papierosy 'plagą w polskich szkołach'. Regulacje istnieją, ale dopóki szara strefa działa sprawnie i nikt nie weryfikuje wieku w internecie — ich skuteczność jest ograniczona.
Akcyza: lekarstwo z efektami ubocznymi
W październiku 2024 roku Sejm uchwalił wieloletnie podwyżki akcyzy na wszystkie wyroby nikotynowe. Papierosy: z 345 zł/1000 szt. w 2025 roku do 476 zł w 2027. Podobne wzrosty dotyczą tytoniu do palenia i wyrobów HNB.
Wyższe podatki ograniczają legalną sprzedaż. Ale nie konsumpcję. Eksperci IFP wskazują wprost: każda podwyżka akcyzy na e-papierosy przekłada się bezpośrednio na wzrost szarej strefy. Popyt nie znika — przenosi się do nielegalnych kanałów. To strukturalne napięcie, z którym polska polityka zdrowotna jeszcze nie potrafiła sobie poradzić.
Wnioski
Polski rynek nikotynowy po pandemii to kilka równoległych rynków: legalny rynek papierosów i HNB, dynamicznie rosnący (i szarejący) rynek jednorazówek, niszowy ale szybki segment woreczków nikotynowych. Łączy je jedno: nikotyna nie znika, zmienia tylko opakowanie.
Regulacje gonią za rynkiem zamiast go wyprzedzać. A nowe produkty trafiają tam, gdzie tradycyjny papieros jeszcze nie dotarł — do nastolatków, do kobiet, do miejsc bez dymu.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji z lekarzem. Jeśli planujesz rzucić palenie, skonsultuj się z lekarzem — szczególnie jeśli stosujesz leki lub masz choroby przewlekłe.